III - Stacja Drogi Krzyżowej
Dlaczego w moim życiu, mimo najlepszych chęci, jest tyle upadków i porażek?
Czy nie byłoby lepiej, gdyby życie było jednym pasmem sukcesów?
Tymczasem nie! Łatwo groziłoby nam wtedy odurzenie własną potęgą, możliwościami...
Utrwaliłby się w nas fałszywy obraz człowieczeństwa.
Jestem TYLKO człowiekiem i AŻ człowiekiem.
Tak, AŻ człowiekiem, bo aby naprawić moje błędy, sam Syn Boży leżał w pyle ziemi.

Panie, dla siebie mogłeś umrzeć już tu, nie podnosząc się z ziemi,
ale dla nas musiałeś jeszcze wstać i wędrować aż na szczyt kalwarii.
Zebrałeś resztki sił, by powstać i iść dalej.
I w naszym życiu są chwile słabości, nie dozwól byśmy zostali w nich sami z sobą.

Panie wskaż nam kogoś, dla kogo trzeba przezwyciężyć słabość i wędrować dalej.


III - Stacja Drogi Krzyżowej