XI - Stacja Drogi Krzyżowej
Przyzwyczajamy się do aktywności, biegania, działania.
Ale może też się zdarzyć, że choroba przykuje nas do łóżka,
że konieczność opieki nad kimś bliskim każe zrezygnować z wielu zajęć,
albo ktoś zupełnie pokrzyżuje nasze plany...
Jezu ukrzyżowany, iluż chorych mógłbyś uzdrowić przez te godziny,
gdy wisiałeś przybity do krzyża, iluż niewidomym przywróciłbyś wzrok!
"Stracony czas", przedłużające się godziny bezsilności.
Ale właśnie ta bezsilność dała nam życie wieczne.
Pomóż nam zrozumieć, że właśnie wtedy, gdy już nic nie możemy zrobić,
możemy mieć największy wkład w dzieło zbawienia.
"Ojcze, odpuść im, bo nie wiedzą, co czynią".
Panie, oni wiedzą, że przybijają ręce, nogi, oni wiedzą, że zadają ból.
Oni nie znają wartości, które w tym momencie niszczą w sobie.
Każdy bowiem, kto krzywdzi drugiego, niszczy nie tylko jego, ale i siebie.
Ty, Panie, przez swoja modlitwę przypominasz,
że każdy kto nie umie przebaczać, również niszczy siebie.
Naucz nas, Panie tej najtrudniejszej formy miłości - miłości nieprzyjaciół.
XI - Stacja Drogi Krzyżowej